12. niebiesko
18:56Hej, dziś bez tutoriala bo zapomniałam dokumentować to co robię.
A więc, na pierwszych zdjęciach widzicie look prosto ze szkoły po kilku godzinach, czyli: puder ledwo trzymający się na twarzy, oczy wydają się chyba bardziej zmęczone niż rano... no i słaby makijaż, ale to po prostu zależy od mojego humoru :D.

Oczywiście... wchodzę do domu a tu Pan Modżo rozłożony na parapecie.
Moja obsesja pragnie zakomunikować, że wyszedł tu jak taki ciemny Norman Reedus.
A tutaj już po mini metamorfozie, która jest dobra do jakiejś seszyn.Opiszę w skrócie, bez zdjęć, co należy zrobić.
1. naklejamy sobie tasiemki na kąciki oka, tak, żeby nasze cienie wychodziły za granicę ;D
2. kładziemy jasny, połyskujący niebieski cień.
4. na końcu oczka dajemy czarny cień i cieniujemy.
5. niebieskim cieniem malujemy kreskę pod linią wodną
6. linię wodną obrysowujemy czarną kredką i robimy kreskę eyelinerem.
9 komentarze
Niesamowite kolory <3
OdpowiedzUsuńJakie tasiemki (punkt 1) a ogółem piękny makijaż <3
OdpowiedzUsuńzwykła taśma klejąca albo malarska
UsuńMasz cudowne piegi!
OdpowiedzUsuńoj nie!! zresztą raz je widać bardzo a raz prawie w ogóle...
Usuńdziękuję! :))
Pięknie podkreśla twój kolor oczu! Na cała Ciebie nie mogę się napatrzeć. Masz bardzo ciekawą przyciągającą urodę!
OdpowiedzUsuńPiękny makijaż i słodki kotek :)
OdpowiedzUsuńCudo na oczach...:)
OdpowiedzUsuńmasz świetne piegi :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za odwiedziny mojego bloga i zapraszam ponownie! :)